LUTY 2026 - IV

Opublikowano: 2026-01-31 19:47, Numer artykułu: 108793

 

„W ptasiej stołówce”
• Obserwowanie, rozpoznawanie i nazywanie ptaków, przylatujących zimą do przedszkolnego karmnika.
• Przypomnienie o potrzebie dokarmiania i opiekowania się ptakami w czasie zimowych mrozów.


„Buda i budki”
sł. Agnieszka Galica, muz. Tadeusz Pabisiak

 

Gwoździe, młotek, deska,
stuku, puku, puk.
Jest buda dla pieska,
stuku, puku, puk.
Ref.: Chociaż wkoło zima zła,
piesek w budzie ciepło ma. 2X
Na drzewie malutka,
stuku, puku, puk.
Jest dla ptaszka budka,
stuku, puku, puk.
Ref.: Chociaż wkoło zima zła,
ptaszek w budce ziarno ma. 2X
Zbudujemy paśnik,
stuku, puku, puk.
Dla zwierzaków leśnych,
stuku, puku, puk.
Ref.: Chociaż wkoło zima zła,
sarna tutaj siano ma.

 

WIERSZE
„Ptaszek w gościnie”
Puk, puk, ptaszek do okienka:
„Niech nam otworzy panienka;
Bo to teraz straszna zima,
Nigdzie i ziarneczka nie ma”.
I ptaszynie otworzyli,
Ogrzali i nakarmili,
A ptaszyna, wdzięczna za to,
Śpiewała im całe lato.
                                 Stanisław Jachowicz

 

Temat: „ Lubimy bawić się zimą na śniegu”
• Wzbogacanie wiedzy na temat różnorodności sportów zimowych i zabaw na śniegu.
• Utrwalenie podstawowych zasad bezpiecznej zabawy podczas zimy.
• Rozpoznawanie i nazywanie emocji oraz radzenie sobie z trudnymi emocjami podczas zabaw.

 

Piosenka
„Portret zimy”
muzyka: Adam Skorupka
słowa: Dorota Gellner

 

Oto zima na portrecie

w białym swetrze i berecie.

Stoi w śniegu po kolana,

za plecami ma bałwana.
Zima zimne uszy ma,

zamiast grzywki sople dwa,

biały uśmiech, biały nos

i do nosa chustek sto.
Zima zimne uszy ma,

uszy ma, uszy ma,

zamiast grzywki sople dwa,

sople dwa, sople dwa,

biały uśmiech, biały nos, biały nos,

biały nos i do nosa chustek sto.
Oto zima na portrecie.

Już ją chyba poznajecie.

Stoi w śniegu i chichocze,

bałwan w plecy ją łaskocze.
Zima zimne uszy ma…

 

Wiersz
Tadeusz Kubiak
„Łyżwiarka”
Już skoczyła na lód.

Już łyżwami błysnęła.

Już – po lodzie

jak szkło – niby strzała pomknęła.
Już jest tu, już jest tam.

Wzięła wiraż i hejże!

– Śmiałym susem na wprost niby piórko najlżejsze.
Ledwie ziemi dotyka.

Nie łyżwiarka, a ptak.

Tańczy w rytmie walczyka

pierwszy takt, drugi takt, trzeci takt.
I już znowu pomknęła.

Oto w lewo i w prawo…

Zgrzyta lód. Istny cud.

Brawo.

 

Opracowanie: Alicja Wojtalik